wtorek, 5 stycznia 2016

Czyli łolaboga Sasorek gotuje ;_;

Także let's play!

Akatuski siedzą w salonie.
Pein: *czyta gazetę na fotelu, przed TV* Jesteście pewni, że dzisiaj nic nie gramy...?
Deidara: Nie, un! Dzisiaj kręcą, jak Sasuke, Sakura i Naruto walczą na wojnie, un!
P: A to chujowo... *wzdycha* Nas już nikt nie kocha, nas już nie potrzebuje... *drama*
Sasori: Bo wszyscy umarliśmy, nie licząc Tobiego... =.=
Tobi: Tobi is good boy! ^^
P: Tak, tak... Wy mi lepiej powiedzcie, co robiliście wieczorem, że u was tak głośno było. B))
S i D: O////////////////O
P: No. To nie fikajcie.
D: Turlaj dropsa to betlejem, un!
Kaźmierz: Nie chcę nic mówić, ale ostatnio przestaliście płacić składki...
T: Ale Tobi płaci! Tobi is-
Ka: Ty wiesz, że ja w naturze nie biorę. Ja nie Zetsu. -.-
Zetsu: *foch*
Moru: Hej wam! *wskakuje przez okno*
P: Jeszcze jej nam tutaj brakowało... -.-
M: -.-
Konan: Dobrze że jesteś! ^^ *huga*
M: ^^ *hug*
Ko: Nie ma kto obiadu ugotować...
M:....serio?
Aka: Yhm. ;_;
Kisame: A dzisiaj dyżur Sasoriego, ale jego jedzenie jest z trocinami!
S: Masz coś do mnie? =.=
M: Dosyć! >.<  Ja spierdalam. *wyskakuje z okna*
Aka:....
Hidan: Jesteśmy zdani na czerwonka...  Idę się modlić. ;__;
Itachi: Niech Jashin wysłucha twoich próśb...
H: *modli się na środku podłogi*
*Godzine później*
K:...Jedno jest pewne, ja tego nie zjem. ;_;
Ko: Kto by chciał jeść zupę z trocinami...?
Aka: <milczą>
T: Mi smakuje! ^^ *je*
Aka: <patrzą na niego dziwnym wzrokiem>
S: *sam je*
H: Wiecie co, dzwońmy po pizzę.
*kilka minut później*
P: *dzwoni* Hallo, pizza?... Tak wiem, nie jesteście atrakcyjną blondynką z miseczką D! Chce zamówić 3 pizzy!... Tak wiem, że jestem mądry... Poproszę 3 pizzy kebabowe na tajną bazę akatsuki. Czekam!
I: Ty debilu, nie podałeś adresu.. =.=
P: Nie nazywaj mnie debilem! >.<
I: Będę. =.=
P: Przecież oni nie raz tutaj przyjeżdżali z pizzą!
I: Ale zawsze Hidan ich zabijał... =.=
H: A no *q*
P:...kurwa.
D: Ktoś puka, un!
H: Kto kogo? *A*
D: Ktoś puka do drzwi, baranie, un!
Ko: *poszła otworzyć*
Shiro: Zamawialiście pizzę? ^^
Ko: Tak... *daje kasę i odbiera pudełka z pizzą*
Ka: Moja mamona... T^T
H: Mogę go zabić? *Q*
Sh: Ej, Hidan! Umyj zęby!
H: Czemu?
Sh: Bo mój koń musi wjeżdżać do czystej stajni.
P: Buhahahha XDDDDDDDDDDDDD
H: O ty dziadu *A*
Sh: Też jestem masochsito-satanistą bby. *^*
H: ♥3♥... a nie, czekaj. Tylko ja nim mogę być! -.-
Sh: Lol nope. =.=
H: A chcesz dostać w rzyć? =.=
Sh: *spieprza*
H: =v=
I tak oto nasza brygada zajadała się pizzą...
Iris